Masło karite – prosto z Afryki

afrykańska kobieta obierająca naiona z drzewa masłosza ma masło karite

 

Raz po raz spotykamy kosmetyki, których etykietki z kuszą nas zawartością masła shea. Warto zatem przyjrzeć się, skąd pochodzi ten egzotyczny specyfik.

Drzewo masłowe

Ojczyzną masła shea, zwanego też masłem karite lub dzikim masłem, jest środkowa i zachodnia Afryka. Na tamtych terenach występuje wysokie drzewo karite (Vitellaria paradoxa), którego polska nazwa brzmi dla mnie bardzo apetycznie – masłosz Parka lub drzewo masłowe (po angielsku – Shea Butter tree, francusku – Arbre a beurre, niemiecku – Butterbaum lub Schibaum). Słowo „shea” jest angielskim zapisem wyrazu „s’í” – tak określana jest ta roślina w malijskim języku bambara, zaś „karité” to francuska wersja „ghariti” – jej nazwy w senegalskim języku wolof. Drzewo masłowe jest otaczane czcią przez liczne plemiona afrykańskie, które od setek lat doceniają właściwości jego nasion. Z nich bowiem afrykańskie kobiety wytwarzają olej, zwany masłem shea, który służy do celów spożywczych, ma szerokie zastosowanie w kosmetyce i medycynie, a także rozmaitych rytuałach. A warto dodać, że nie jest łatwo wyhodować masłosza Parka, gdyż na pierwsze kwiaty trzeba czekać ponad 10 lat, a najlepsze zbiory dają drzewa liczące od kilku do kilkunastu dekad.

Pozyskiwanie drogocennego masła shea

Tradycyjna metoda uzyskiwania masła shea jest niezwykle pracochłonna i zajmuje sporo czasu. Od pokoleń była ona domeną kobiet, które rozbijały skorupki nasion, miażdżyły ich zawartość, prażyły w naczyniu nad ogniem, mieliły, a następnie gotowały wraz z wodą. To, co unosiło się na jej powierzchni, było właśnie surowym masłem shea. Uzyskany w ten sposób produkt miał barwę żółtą lub brązowawą. Obecnie zdobycze techniki pozwoliły skrócić i ułatwić ten proces. Uzyskuje się za ich pomocą białe lub kremowe masło, które jest bardziej oczyszczone od tradycyjnego.

Masło karite w afrykańskim gospodarstwie domowym

Ludność afrykańska ceni masło karite z nasion masłosza ze względu na jego właściwości spożywcze i kosmetyczne (co ciekawe – nie jełczeje). Jest ono źródłem nasyconych i nienasyconych kwasów tłuszczowych (m.in. kwasu oleinowego, palmitynowego, stearynowego, a także arachidowego, laurynowego, linolenowyego) i witamin, obniża zawartość niewłaściwego cholesterolu we krwi i ma działanie przeciwzakrzepowe. Jest też stosunkowo lekkostrawne. Wykorzystuje się je ponadto do produkcji leków, kosmetyków, wosku, świeczek, a nawet do utrwalania fryzur.

Menu