Zapach Sandałowy (z Sandałowca) – w trosce o ciało i zmysły

zapach sandałowy ze względu na swoje właściwości często jest wykorzystywany do masażów. Po lewej stronie młoda kobieta nacierana olejkiem sandałowym, po prawej buteleczka z olejem z sandałowca.

Naturalny zapach sandałowy uzyskuje się w wyniku destylacji parą wodną, zmielonego drewna sandałowca. Najszlachetniejszy zapach uzyskuje się z się z sandałowca białego – Santalum album (rodem z Indii) oraz Santalum spicatum (z Australii). Wykorzystywano w tym celu też hawajskie gatunki: Santalum ellipticum, freycinetianum i paniculatum, lecz znacznie przetrzebiono ich populacje. Próby ich odbudowania udały się połowicznie – uzyskane osobniki nie są tak duże i bujne, jak dawniej.

Eteryczny olejek sandałowy składa się w większości z alkoholi seskwiterpenowych, a swą woń zawdzięcza dużemu stężeniu alfa- i beta-santalolu. Związki te wykazują właściwości odkażające i zapewniają dobry sen. Z kolei zawarta w nim tanina działa antyseptycznie, nawilżająco, a także tamująco na krwawienia.

Sandałowiec – zastosowanie w medycynie indyjskiej

Jako pierwsza jego właściwościami zainteresowała się starożytna medycyna indyjska. Masaże lub okłady z dodatkiem kilku kropel tego specyfiku świetnie działają na rozmaite problemy skórne, w tym egzemę, łuszczycę czy łupież, jak również ukąszenia oraz drobne oparzenia i ranki. Można przyjmować go również doustnie (po konsultacji z lekarzem), by radzić sobie z problemami trawiennymi (w tym zgagą i wymiotami). Inhalacje z kolei pozwolą walczyć z objawami przeziębienia i grypy (kaszlem, katarem, bólem gardła i głowy) lub astmą.

Zapach Sandałowy – dla równowagi psychicznej.

Olejek sandałowy, zastosowany podczas aromaterapii, wpływa kojąco na ludzki organizm – łagodzi skołatane nerwy, zmniejsza skutki stresu, bezsenność, depresję, lęki, dolegliwości kobiece związane z cyklem miesięcznym lub menopauzą, a nawet przypadłości na tle nerwowym (bóle brzucha, czkawkę). Działa tak, gdyż jego składniki pobudzają szyszynkę do produkcji melatoniny, która tak jakby „oliwi” zszargane nerwy. Świetnie sprawdza się dodany do oleju do masażu, do kąpieli, do kominka ceramicznego, do rozpylacza. Szczególnie poleca się wieczorem, przed snem, bo wyraźnie uspokaja i zapewnia dobry sen. Uważany jest także za afrodyzjak – jego zapach nie tylko uwodzi, ale i pozwala się odprężyć podczas słodkiego tête-à-tête.

Olejek Sandałowy w Perfumerii

olejek sandałowy song of indiaPiękny zapach sandałowy to powód jego zastosowania w perfumerii – jest on bazą lub dodatkiem kosmetyków, perfum i wód zapachowych o nucie korzennej lub korzenno-kwiatowej. Pasuje zarówno do kobiet, jak i mężczyzn. Korzystają z niego projektanci Diora, Armaniego, Tiffany’ego, Calvina Kleina i innych znanych marek. Warto pamiętać, że woń specyfiku uzyskanego z australijskich gatunków drzewa jest mocniejsza i bardziej korzenna od ich indyjskich odpowiedników.
Ale to nie wszystkie zastosowania tego cennego produktu. Nadaje się on doskonale do uszlachetniania gotowych kosmetyków: kremów do twarzy, rąk i stóp, odżywek i szamponów do włosów, oliwek do masażu, balsamów do ciała, maseczek. Można też używać go do tworzenia własnych kosmetyków. Ważne, by zawsze był w czymś rozcieńczony.
Poprzez swój cenny skład olejek z sandałowca wpływa na jakość i ilość wydzielanego sebum. Skorzysta na tym nie tylko cera tłusta – także sucha, dojrzała lub zwiotczała skóra stanie się znowu nawilżona, mocna i jędrna – będzie wyglądać młodziej, natomiast cera trądzikowa przestanie być tak uciążliwa, gdyż olejek ten przyspieszy gojenie ranek, działając równocześnie odkażająco. Dodatkowo regularnie stosowany, stopniowo rozjaśnia skórę, pomagając wyrównać niejednolitą opaleniznę.

Olejek sandałowy reguluje jakość sebum, dbając o prawidłowe nawilżenie komórek skóry, leczy drobne ranki i rozmaite dolegliwości, odpręża, uspokaja, łagodzi, ale przede wszystkim uwodzi swym zapachem – ponoć rozkoszowała się nim sama Kleopatra Wielka. Kto wie? Może to nie legendarna uroda, pielęgnowana i podkreślana najlepszymi metodami i kosmetykami Wschodu, lecz właśnie jego opary uwiodły Juliusza Cezara, a potem Marka Antoniusza? Warto weń zainwestować.

, , , , ,

Menu